Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie-naturalnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie-naturalnie. Pokaż wszystkie posty

15.09.2014

Sole do kąpieli Champs de Provence - nie, dziękuję!


Czasami wystarczy nam szybki prysznic, czasami zaś mamy ochotę na relaks i dłuższe poleżenie w wodzie. Wtedy wiele z nas sięga po sole do kąpieli. Znajdziemy je chyba w każdej drogerii i w wielu supermarketach, ale jeśli traficie na właśnie te, zdecydowanie nie polecam.


17.08.2014

Kremowy żel pod prysznic La Petit Marseillais Fleur d'Oranger Kwiat Pomarańczy

Jako kolejny SLES-owy żel zdecydowałam się przetestować produkt z serii La Petit Marseiliais. Kosmetyki te wpadły mi w oko pewnego razu w Rossmannie, jeszcze zanim zaczęli puszczać ich reklamy w telewizji :)

specjalnie dla was wyprowadziłam żel na dwór, tak dla zróżnicowania zdjęć :)


6.08.2014

Oczyszczanie twarzy z Cien - codzienny peeling i żel do mycia twarzy

Wszyscy zachwycają się micelem z Biedronki, a ja chciałabym wam przedstawić jego dwóch kolegów po fachu, dla odmiany z Lidla. :) W ogóle mam wrażenie, że Lidlowe kosmetyki są jakoś pomijane przez kosmoblogerki, a przecież w niczym nie ustępują tym Biedronkowym, a często wypadają o wiele lepiej. No, ale ja tu miałam mówić o żelu i peelingu :)



17.05.2014

Żel pod prysznic BeBeauty Body Expertiv Spa - Bali


Na co dzień używam łagodnych środków myjących, ale raz na tydzień-półtora lubię zafundować swojej skórze i włosom dogłębne oczyszczenie SLESem. Wtedy właśnie sięgam po tego typu kosmetyki, raz tańsze, raz te nieco droższe. Dziś chciałabym podzielić się moją opinią na temat żelu do mycia ciała rodem z Biedronki :)

6.05.2014

Ekspresowa odżywka do włosów Miracle Recharge Aussome Volume od Aussie


Tworząc recenzje na ten blog chciałabym się skupić głównie na kosmetykach naturalnych, z możliwie dużą ilością fajnych składników, czy tych domowo robionych. Ale od czasu do czasu będą się tutaj także pojawiać te bardziej "chemiczne" kosmetyki, i to jest jeden z takich postów.

A dotyczyć on będzie odżywki do włosów w sprayu marki Aussie, którą otrzymałam jako jeden z pełnowymiarowych produktów w moim kwietniowym beGlossy.